Zapraszamy do obejrzenia zdjęć:

 

Odnawianie cmentarza

Poświęcenie cmentarza

Ksiądz Gołębiewski w Poznaniu

 

 

Cmentarz na Kresach

                           Wojciech Miśko

 

Wystarczy przekroczyć Bug, by znaleźć się w innym świecie. Tamten świat, dla wielu Polaków wysiedlonych z Kresów w latach 1945-1950, jest światem dzieciństwa. Tu przyszli na świat, tu dorastali, tu mieli swoje domy. Dramaty zabużan to ciągle nie rozwiązany polski problem. Ale są też inne, „kresowe” problemy. Choćby los miejsc upamiętniających walkę polskich żołnierzy w latach odradzania się Polski po I wojnie światowej. Wśród tych miejsc szczególne znaczenie mają cmentarze. Szacunek należny zmarłym tkwi mocno w tradycji chrześcijańskiej i europejskiej. Także szacunek dla pochowanych niegdysiejszych przeciwników. Stąd opieka, którą otaczane są w Polsce groby żołnierzy niemieckich i rosyjskich, ale także amerykańskich, kanadyjskich, włoskich, austriackich i z wielu innych krajów. Gwoli sprawiedliwości dodać trzeba, że nie zawsze tak było. Do dzisiaj w wielu miejscach, nie tylko na Dolnym Śląsku i Pomorzu są miejsca, które kiedyś były cmentarzami niemieckimi. Gdzie pochowani są dawni mieszkańcy tych terenów, nie mający nic wspólnego z wielką historią i polityką. Z ziemi sterczą resztki obmurowań, płyt i krzyży nagrobnych. Zniszczeniu uległo swego czasu także wiele cmentarzy żydowskich. Dziś wszyscy mamy nadzieję, że niszczenie grobów to już przeszłość.

Za naszą wschodnią granicą pozostało wiele cmentarzy. Niemałą część z nich władze radzieckie skazały w latach 60. ubiegłego wieku na zniszczenie. Tak było i w Kobryniu, leżącym kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Brześcia. Na przykościelnym cmentarzu pochowani zostali żołnierze, którzy polegli w ciężkich walkach o Kobryń, toczonych w 1920 roku. Wśród nich było wielu Wielkopolan. Warto dodać, że Marszałek Piłsudski w 1926 roku udekorował cmentarny obelisk Krzyżem Virtuti Militari, oddając tych samym najwyższy hołd poległym. Łącznie, na kobryńskim cmentarzu leży około 300 żołnierzy i oficerów. Dopiero w 1998 roku znalazł się ktoś, kto spróbował zrekonstruować cmentarz. Księdzu Gołębiewski postanowił wydobyć z ziemi i pobliskiej sadzawki krzyże nagrobne i ponownie ustawić je na żołnierskich mogiłach. Cel osiągnął, choć kosztowało go to niemało zdrowia i pieniędzy. Dzięki jego zaangażowaniu i pomocy dobrych ludzi i kilku instytucji udało się w 2001 roku odnowiony cmentarz ponownie poświęcić.

Z ciekawymi szczegółami działalności księdza Gołębiewskiego można zapoznać się na naszej stronie internetowej, gdzie wkrótce zamieścimy także pełną listę żołnierzy z Wielkopolski, którzy polegli w walkach o Kobryń.

W akcję pomocy dla kobryńskiej parafii i ratowanie cmentarza zaangażowani są m. in. Zarząd Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność” oraz nasza MK POiW.

29 września br. w auli VI LO odbyło się spotkanie uczniów szkół średnich z księdzem Gołębiewskim, w trakcie którego pokazano młodzieży film oraz zdjęcia obrazujące ratowanie cmentarza. Cmentarza, który z woli polityków miał zostać „skazany na zapomnienie”.